wtorek, 19 sierpnia 2014

Rozdział 13

Miną już tydzień od pogrzebu i śmierci babci. Przez ten cały czas Harry tak jakby mieszkał ze mną. Byłam mu za to wdzięczna. Właśnie się obudziłam próbowałam się wyrwać z uścisku Harry'ego ale to nie było takie proste. Ale kiedy w końcu mi się udało podeszłam do szafy wyciągnęłam czystą  bieliznę i świeże ciuchy. Poszłam do łazienki umyłam zęby i twarz, zrobiłam makijaż, ubrałam TO , zakręciłam włosy i byłam gotowa. Po cichu wyszłam z łazienki żeby nie obudzić Harry'ego i poszłam do kuchni zrobić śniadanie. Byłam w trakcie nakrywania do stołu kiedy przyszedł Harry. Przywitaliśmy się całusem i usiedliśmy do stołu.
-I co teraz ?-zapytał
-Nie wiem... Chyba rzucę szkołę i pójdę do pracy.
-Nie ma mowy.
-Ale Harry jak ja będę płacić za czynsz ? Ja nie mam nawet złamanego grosza.
-To sprzedaj mieszkanie i zamieszkaj ze mną.
-Nie mogę nie będziesz minie przecież utrzymywał.
-Będę bo cie kocham i nie pozwolę żebyś rzuciła szkołę tylko dla tego że nie masz pieniędzy. Ja mam prace ty sprzedasz mieszkanie może znajdziesz jakąś prace dorywczą. I obiecuje że ci pomogę w tej trudnej chwili. Proszę zrób to dla mnie. Damy dobie rade.- powiedział , staną za mną i mnie objął. Miałam wątpliwości nie chciałam żeby mój chłopak mnie utrzymywał. A jeżeli byśmy się rozstali .  Chodź mam nadzieje że do tego nigdy nie dojdzie. To gdzie bym miała mieszkać. No ale Hary ma trochę racji to mój ostatni rok w szkole a po tym mogę znaleźć prace i normalnie żyć.- No to co ?
Ale zacznijmy od tego. Kto kupi mieszkanie od siedemnastolatki ?
-To powiemy że jestem twoim narzeczonym.
-Ok mogę u ciebie zamieszkać.
-Super. A i bym zapomniał Eleanor ma swoje studio fotograficzne mogę pogadać z Lou żeby z nią pogadał. No wiesz o co mi chodzi.
-Naprawdę ?! Po prostu cię  kocham.-Powiedziałam i go przytuliłam.
-A zacznijmy od tego kto mnie nie kocha.-Powiedział a ja go uderzyłam w ramie. Po śniadaniu Harry dał ogłoszenie w internecie a ja poszłam powywieszać ulotki. Postanowiłam ze spakuje swoje rzeczy i zaniosę już do mieszkania Harry'ego. Oczyściłam cały dom wszyściutkie szafki w domu były puste. Nie chciałam z tond tak szybko odchodzić ale no cóż takie jest życie. Wyszłam z mieszkania zakluczyłam drzwi i poszłam do mojego nowego domu. Kiedy weszłam do mieszkania Harry krzykną
-Witam w nowych progach.
-Siema.-odezwałam się z korytarza i weszłam do salony gdzie siedział Harry. Usiadłam na kanapie obok niego i się przytuliłam.
-Zrobiłem ci miejsce na ciuchy w szafie i masz dostępnych parę półek w łazience.
-Dziękuje.-Powiedziałam uśmiechnęłam się i poszłam rozpakować moje rzeczy z torby. Ułożenie wszystkich rzeczy zajęło mi prawie godzinę po tym poszłam do Harry'ego który robił coś w kuchni. Szybko odnalazłam się w tym domu ponieważ jego ułożenie było podobnie do mojego. Wiec poszłam do kuchni a Harry robił coś do jedzenia.
-Co robisz ?
-Jajecznice.
-Okej to ja pójdę wziąć prysznic.
-Spoko.-poszłam do sypialni wzięłam pidżamę i bieliznę. Poszłam do łazienki wzięłam prysznic, umyłam głowę, rozczesałam włosy i ubrałam spodnie od pidżamy ale zapomniałam o bluzce. Więc wzięłam koszulkę Harry'ego która leżała na pralce stawiałam na to że była świeża sądząc po jej zapachu. Wyszłam z łazienki miałam nadzieje że Harry mnie nie zauważy ale się myliłam.
-Ładnie ci-powiedział i się uśmiechną-Jest twoja.
-Nie no nie mogę.
-Bież puki dają.
-No dobra.-powiedziałam i usiedliśmy do kolacji. Po jedzeni poszliśmy oglądać film i poszliśmy spać o 23:49. Harry obiął mnie w talii i tak zasnęłam. Nie wiem jak potoczy się nasza przyszłość ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz