wtorek, 26 sierpnia 2014

Rozdział 15

Dochodziła godzina 19:00 więc postanowiłam że będę powoli się szykować. Poszłam do sypialni i z szafy wyciągnęłam sukienkę i czystą bieliznę. Ruszyłam w stronę łazienki i chciałam otworzyć drzwi ale były zablokowane. Wiedziałam że Harry jest w środku więc zaczęłam walić w drzwi i krzyczeć jego imię. A on poinformował mnie tylko że zaraz kończy więc usiadłam pod drzwiami. Po kilku minutach wyszedł.
-Szczęśliwa ?-zapytał
-Bardzo-powiedziałam sarkastycznie i wytkałam mu język. Weszłam do łazienki  zakluczyłam drzwi dla bezpieczeństwa i prywatności. Odkręciłam wodę żeby nalała się do wanny a ja w tym czasie zdjęłam ubrania. Weszłam do wanny pełnej ciepłej wody i oparłam głowę o brzeg wanny. Siedziałam tak dłuższą chwilę wiec wyszłam z wanny wytarłam się i ubrałam bieliznę. Zaczęłam robić makijaż, zrobiłam kreskę eyelinerem, nałożyłam trochę szarego cienia do powiek i pomalowałam usta brzoskwiniowym błyszczykiem. Przystąpiłam do ubierania sukienki i oczywiście miałam problem z zapięciem jej. Więc wyszłam do salonu poprosić Harry'ego żeby mi ją zapiął. Kiedy to zrobił pocałował mnie w szyje. A ja się odwróciłam i powiedziałam.
-Tylko nie próbuj mnie tu uwieść kochany.
-Ale ja nie próbuję.
-Dobra, dobra zaraz wracam muszę zrobić coś z tą szopa na  głowie.-powiedziałam i wyszłam  do łazienki zakręciłam trochę włosy spryskałam lakierem i byłam gotowa wyszłam z łazienki i poszłam jeszcze po buty.
-Ok Harry możemy iść.-krzyknęłam i wzięłam torebkę. Harry ubrał buty i wyszliśmy z domu wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy. Po dwóch kwadransach byliśmy na miejscu. Przed domem było parę samochodów. Harry otworzył mi drzwi, złapał mnie za rękę i poszliśmy do domu jubilata. W środku było sporo osób podeszliśmy do Lou i złożyliśmy mu życzenia. Louis podziękował nam i zaprowadził nas do kuchni gdzie było o wiele ciszej. Chłopak wziął czerwony kubeczek nalał do niego trochę wódki i coli. I podał go mi.
-Dzięki ale nie piję alkoholu ani coli.-podziękowałam wiec chłopak podał go Harry'emu.
-Dzięki ale prowadzę-powiedział i przytulił mnie od tyłu-muszę odwieść królewnę w całości.
-Ej... To już możecie sobie iść.-zaśmiał się.
-Lou wynagrodzę ci to kiedy indziej ale dziś nie piję ok.
-No dobra wiec... BAWMY SIE !!!-ostatnie słowa wykrzykną. Odwróciłam się w lewo i zobaczyłam CHYBA Nine nie byłam pewna więc podeszłam do stołu przy którym stała i udawałam że nalewam sobie napoju. Odwróciłam głowę w jej stronę i mnie zauważyła.
-Sarah co ty tu robisz ?
-Niśka ? Jestem na urodzinach u kolegi Harry'ego a ty.
-A ja jestem na urodzinach u kolegi Liam'a- i w tym momencie podszedł Harry 
-Liam siema stary.
-To wy się znacie ?- Zapytała Nina.
-Kochanie to jest mój kolega Harry. Harry to jest Nina.
-Ta a to jest Sarah.
-A my jesteśmy przyjaciółkami.-Powiedziałyśmy równocześnie
-Jaka faza.-powiedział Liam i wszyscy się zaśmiali.
-Sory już trochę wypił.-powiedziała Nina. Impreza trwała było super poznałam wiele nowych osób. Do domu wróciliśmy o 3:30 i udowodniliśmy że da się bawić bez alkoholu ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz