wtorek, 22 lipca 2014

Pozdział 5

Kiedy się obudziłam od razu spojrzałam na zegarek była godzina 10:30. Pobiłam swój rekord najpóźniej wstawałam o dziewiątej max. Wstałam z łóżka i spojrzałam przez okno. Padał deszcz a niebo było zachmurzone. Aż się w ogóle wstawać nie chciało. No ale jakoś musiałam się z tym pogodzić. Wzięłam czyste ciuchy z szafy i ruszyłam do łazienki. Zrobiłam podstawowe czynności. Postanowiłam że nie będę się malować bo po co nigdzie nie wychodzę. Więc ubrałam się tylko w to i poszłam na śniadanie. Zrobiłam sobie płatki cheerios i usiadłam przed telewizor. Nudziło mi się strasznie aż żałowałam że są wakacje. Naprawdę.

Chwilę później.
Jest godzina 16:05 a ja prawie przeczytałam książkę. Obejrzałam dwa filmy i zjadłam dwa opakowania popcornu. Siedziałam i patrzyłam się bez czynnie w ścianę kiedy usłyszałam dźwięk domofonu. Podeszłam z nadzieją że to Niśka albo... nikt chyba że listonosz. Ale w obu rzeczach się muliłam. Wiec jak mówiłam podeszłam i podniosłam słuchawkę.
-Słucham-Powiedziałam obojętnie.
-Dzień dobry zastałem pannę Sarę ?.-Powiedział ktoś a ja zrobiłam minę typu WTF.
-Tak to ja.
-Zamawiała pani pizzę prawda ?
-Nie. Czego pan chcę ?
-Zjeść z tobą pizzę to ja Harry. -Powiedział chłopak a ja się zaśmiałam.
-Dobra wchodź ale jak już tu będziesz to cię po prostu zabije.-Powiedziałam i wcisnęłam przycisk umożliwiający wejście chłopakowi. Po kilku minutach Harry był w moim domu.
-Cześć-Powiedziałam i go przytuliłam. Dla czego ? Po co ? Jak ? zadawałam sobie pytania.
-Cześć- Powiedział chłopak i odwzajemnił mój uścisk.
-Jesteś cały mokry. Daj powieszę żeby ci wyschło.- Powiedziałam i wzięłam kurtkę którą podał mi Harry. I poszłam ją powieści do łazienki na linki. Kiedy wróciłam chłopak siedział przy stole w kuchni a ja poszłam po talerze i sztućce i usiadłam przy stole. Każdy nałożył sobie na talerz i zaczęliśmy jeść.
-Dlaczego już tego nie robisz ?-Zapytałam Harry'ego patrząc nie na niego ale na mój talerz.
-Czego ?-Zapytał chłopak ze zdziwieniem.
-Nie patrzysz na mnie. -Powiedziałam nawet na minutę nie spojrzałam na niego.
-Co ?
-No bo zawszę jak patrzę w okno to cię nie ma.
-Podoba ci się to.
-Co ? Nie ?- Powiedziałam ze sarkazmem bo na prawdę uważałam coś innego.
-Ale właśnie to przyznałaś.
-No i co z tego ?
-No dobra koniec tematu.-Powiedział chłopak. Przez kolejne kilka minut siedzieliśmy w ciszy dopóki Harry się nie odezwał.-Masz chłopaka ?
-Ni... nie a ty dziewczynę ?
-Nie .
-Spoko-szepnęłam. Chciałam coś powiedzieć ale coś mi przerwało czyli telefon.-Przepraszam.-Powiedziałam i odeszłam od stołu. Spojrzałam na wyświetlacz  dzwoniła Nina więc odebrałam.
-Halo ?
-Cześć słuchaj. Jestem w Dani i wiesz co tu som kangury. -Co ona jest pijana.
-Cześć Nina idź do domu ja nie mogę rozmawiać.-Skłamałam wiem jak to rozmawia. Powiedziałam i się rozłączyła. A ja wróciłam do swojego gościa.
-O już jesteś-Powiedział chłopak.
-Ta to nic pilnego.
-Wiesz co ?-zapytał chłopak a ja pokiwałam głową że nie- Brakuje mi twoich spódniczek-zaśmiał się
-Dobrze zapamiętam sobie. Yh chcesz coś do picia ?
-Ta.
-Dobra- powiedziałam i podeszłam do lodówki i wyciągnęłam sok jabłkowy. -Może być sok ?-Zapytałam i wskazałam na sok
-Ta...-więc nalałam sok i podałam chłopakowi i wzięłam sobie.
-No co ?-Spytałam Harry'ego  ponieważ się na mnie gapił jak zaklęty.
-Nic, nic. Patrzeć sobie nie mogę ?
-Nie no możesz ale możesz w inna stronę a nie we mnie jakoś tak proszę.-Powiedziałam i pojrzałam na zegarek była już 20:10- Oglądamy jakiś film.-Spytałam.
-No a jakie masz ?
-No nie wiem różne. Może pan życia i śmierci ?
-No  okey. -Oglądaliśmy do 23:20 i Harry poszedł do domu a ja poszłam spać więc tak spędziłam dzień ale co tam fajnie było.
______________________________________
Oczywiście musi byś gif <3             
                                                   
             
-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz